Smartfon i dostęp do mediów społecznościowych stały się dziś naturalnym elementem życia dzieci i nastolatków. Telefon pełni funkcję narzędzia komunikacji, rozrywki, edukacji, ale także przestrzeni budowania relacji społecznych. Jednocześnie jest źródłem wielu zagrożeń – od uzależnień cyfrowych, przez cyberprzemoc, po kontakt z nieodpowiednimi treściami. W rodzinach, w których rodzice żyją razem, ustalanie zasad korzystania z telefonu bywa trudne, ale możliwe. Sytuacja komplikuje się znacząco, gdy rodzice są po rozwodzie lub w konflikcie. Wówczas pojawia się pytanie, kto ma prawo decydować o tym, czy dziecko może mieć telefon, korzystać z mediów społecznościowych i na jakich zasadach.
Podstawowym punktem odniesienia jest władza rodzicielska. Jeżeli oboje rodzice posiadają pełnię władzy rodzicielskiej, to decyzje dotyczące wychowania dziecka powinny być podejmowane wspólnie. Korzystanie z telefonu i mediów społecznościowych coraz częściej jest traktowane jako istotny element procesu wychowawczego, a nie wyłącznie kwestia techniczna. Oznacza to, że żaden z rodziców nie powinien jednostronnie narzucać zasad w sposób, który podważa ustalenia drugiego rodzica lub prowadzi do chaosu wychowawczego.
W praktyce jednak rodzice często różnią się w podejściu do technologii. Jeden uważa telefon za niezbędne narzędzie kontaktu i bezpieczeństwa, drugi postrzega go jako zagrożenie dla rozwoju dziecka. Sąd, rozstrzygając spory w tym zakresie, wychodzi z założenia, że kluczowe jest dobro dziecka, a nie racje dorosłych. Nie chodzi o to, kto ma „lepszą” filozofię wychowawczą, lecz o to, jakie rozwiązanie najlepiej chroni dziecko przed realnymi zagrożeniami i wspiera jego rozwój.
W przypadku młodszych dzieci sądy uznają, że to rodzice mają pełne prawo i obowiązek ustalania zasad korzystania z telefonu, w tym ograniczania czasu ekranowego, blokowania aplikacji czy całkowitego zakazu korzystania z mediów społecznościowych. Dziecko w tym wieku nie posiada jeszcze zdolności do samodzielnej oceny ryzyka, dlatego kontrola rodzicielska jest nie tylko dopuszczalna, ale wręcz konieczna. Spór między rodzicami w tym zakresie jest traktowany jako konflikt wychowawczy, który powinien zostać rozwiązany w sposób spójny i przewidywalny.
Wraz z wiekiem dziecka zmienia się perspektywa sądu. W odniesieniu do starszych dzieci i nastolatków coraz większe znaczenie ma ich zdanie oraz stopień dojrzałości. Sąd bierze pod uwagę, czy dziecko rozumie zagrożenia związane z mediami społecznościowymi, czy potrafi przestrzegać ustalonych zasad i czy korzystanie z telefonu nie wpływa negatywnie na jego funkcjonowanie w szkole lub relacje społeczne. Nie oznacza to jednak, że nastolatek sam decyduje o wszystkim. Nadal obowiązuje zasada, że to rodzice ustalają ramy, a autonomia dziecka rośnie stopniowo.
Szczególnie problematyczna jest sytuacja, w której jeden rodzic wprowadza restrykcyjne zasady, a drugi je całkowicie ignoruje. Przykładem może być zakaz korzystania z mediów społecznościowych u jednego rodzica i pełna swoboda u drugiego. Sądy coraz częściej podkreślają, że takie sprzeczne komunikaty są dla dziecka dezorientujące i mogą prowadzić do instrumentalnego wykorzystywania rodziców przeciwko sobie. W skrajnych przypadkach brak spójności wychowawczej może zostać uznany za działanie sprzeczne z dobrem dziecka.
Istotnym zagadnieniem jest również kontrola treści i prywatności dziecka. Rodzice mają prawo do nadzoru nad korzystaniem z telefonu, w tym do stosowania kontroli rodzicielskiej, jednak muszą robić to w sposób proporcjonalny. Całkowite naruszanie prywatności, takie jak regularne przeglądanie prywatnych wiadomości nastolatka bez uzasadnienia, może być ocenione negatywnie, zwłaszcza w przypadku starszych dzieci. Sąd dąży do znalezienia równowagi między ochroną dziecka a poszanowaniem jego prawa do prywatności.
Media społecznościowe wiążą się również z kwestią odpowiedzialności prawnej. Dziecko, publikując treści w sieci, może nieświadomie naruszać dobra osobiste innych osób lub samego siebie. Rodzice ponoszą odpowiedzialność za działania dziecka, dlatego mają prawo ograniczać lub zakazywać korzystania z określonych platform, jeśli uznają to za konieczne. Sąd bierze pod uwagę, czy zasady wprowadzane przez rodziców są racjonalne i adekwatne do wieku oraz dojrzałości dziecka.
W sytuacjach skrajnych, gdy spór o telefon i media społecznościowe staje się elementem szerszego konfliktu rodzicielskiego, możliwa jest interwencja sądu opiekuńczego. Sąd może wówczas rozstrzygnąć, który z rodziców ma decydujący głos w sprawach wychowawczych lub określić konkretne zasady korzystania z urządzeń elektronicznych. Takie rozwiązania są jednak stosowane wyjątkowo i zazwyczaj wtedy, gdy brak porozumienia realnie szkodzi dziecku.
Podsumowując, zasady korzystania z telefonów i mediów społecznościowych dziecka ustalają rodzice w ramach wykonywania władzy rodzicielskiej, kierując się dobrem dziecka i jego potrzebami rozwojowymi. Przy wspólnej władzy rodzicielskiej decyzje te powinny być podejmowane wspólnie, a w przypadku sporu rozstrzyga sąd. Wiek, dojrzałość dziecka, poziom zagrożeń oraz spójność wychowawcza mają kluczowe znaczenie. Telefon i media społecznościowe nie są wyłącznie prywatną sprawą dziecka ani narzędziem kontroli jednego z rodziców, lecz elementem wychowania, który wymaga odpowiedzialności, umiaru i współpracy dorosłych.

