Zasiedzenie nieruchomości najczęściej kojarzy się z sytuacją, w której ktoś po wielu latach korzystania z całej działki, domu albo gospodarstwa chce uregulować stan prawny i zostać formalnie wpisany jako właściciel. W praktyce bardzo często problem dotyczy jednak nie całej nieruchomości, ale tylko jej fragmentu. Może chodzić o pas gruntu przy ogrodzeniu, część ogrodu, fragment podjazdu, teren pod garażem, kawałek drogi dojazdowej, część siedliska, fragment działki rolnej albo niewielki obszar, który od lat faktycznie znajduje się w granicach sąsiedniej posesji.
Pytanie, czy można zasiedzieć tylko część działki, pojawia się szczególnie często wtedy, gdy dokumenty geodezyjne pokazują coś innego niż rzeczywisty sposób korzystania z nieruchomości. Właściciel może dowiedzieć się po latach, że jego ogrodzenie stoi niezgodnie z granicą, że sąsiad korzysta z fragmentu jego gruntu albo że część działki od dawna znajduje się poza faktycznym władaniem właściciela. Z drugiej strony osoba, która od kilkudziesięciu lat użytkuje określony fragment ziemi, może być przekonana, że ten teren od zawsze stanowił część jej nieruchomości.
Odpowiedź brzmi: co do zasady możliwe jest zasiedzenie części działki, ale nie dzieje się to automatycznie. Nie wystarczy wieloletnie korzystanie z gruntu ani przekonanie, że „tak było od zawsze”. Trzeba wykazać wszystkie przesłanki zasiedzenia, a dodatkowo bardzo precyzyjnie określić, jaki fragment nieruchomości miałby zostać nabyty przez zasiedzenie. W takich sprawach szczególne znaczenie mają dowody, geodezja, historia korzystania z działki oraz sposób zachowania osoby powołującej się na zasiedzenie.
Na czym polega zasiedzenie części działki?
Zasiedzenie jest sposobem nabycia własności przez upływ czasu. Osoba, która nie jest właścicielem nieruchomości, może nabyć jej własność, jeżeli przez odpowiednio długi czas włada nią jak właściciel. W przypadku nieruchomości wymagany jest zasadniczo okres 20 lat przy dobrej wierze albo 30 lat przy złej wierze.
W odniesieniu do części działki mechanizm jest podobny, ale przedmiotem zasiedzenia nie jest cała nieruchomość objęta księgą wieczystą lub ewidencją gruntów, lecz jej konkretny, dający się oznaczyć fragment. Może to być na przykład część działki zajęta przez ogrodzenie sąsiada, fragment używany jako ogród, kawałek gruntu pod budynkiem gospodarczym, część podjazdu albo droga, z której jedna osoba korzysta jak z własnej.
Najważniejsze jest to, że część działki, która ma być przedmiotem zasiedzenia, musi być możliwa do dokładnego określenia. Sąd nie może stwierdzić zasiedzenia niejasno opisanego „kawałka ziemi”, „części ogrodu” albo „fragmentu przy płocie”, jeżeli nie wiadomo, gdzie dokładnie ten obszar się zaczyna, gdzie kończy i jaką ma powierzchnię. W praktyce konieczne jest więc ustalenie przebiegu granic spornego terenu, często z udziałem geodety.
Przykłady sytuacji, w których może dojść do zasiedzenia części działki
Do spraw o zasiedzenie części działki dochodzi najczęściej wtedy, gdy stan faktyczny przez wiele lat różnił się od stanu prawnego. Klasycznym przykładem jest ogrodzenie postawione nie w granicy prawnej, ale kilka metrów dalej. Jeżeli przez kilkadziesiąt lat sąsiad korzystał z pasa gruntu za płotem tak, jakby był właścicielem, może próbować wykazać, że nabył ten fragment przez zasiedzenie.
Inna częsta sytuacja dotyczy rodzinnych nieruchomości. Przykładowo jedno z dzieci po rodzicach przez wiele lat faktycznie korzysta z określonej części siedliska, ogrodu lub działki, stawia tam budynki gospodarcze, utrzymuje teren, wykonuje remonty, a pozostali spadkobiercy nie korzystają z tego fragmentu. Po latach może pojawić się pytanie, czy doszło do zasiedzenia części nieruchomości albo udziału w nieruchomości. Takie sprawy bywają szczególnie trudne, ponieważ sąd musi odróżnić zwykłe rodzinne korzystanie z nieruchomości od posiadania samoistnego.
Zasiedzenie części działki może być również rozważane przy dawnych działkach rolnych, miedzach, drogach wewnętrznych, nieformalnych podziałach nieruchomości, starych siedliskach oraz gruntach, których faktyczny sposób użytkowania utrwalił się na długo przed aktualnymi pomiarami geodezyjnymi. W Krakowie i w Małopolsce takie problemy pojawiają się zarówno przy nieruchomościach miejskich, jak i podmiejskich, rolnych oraz rodzinnych działkach przekazywanych z pokolenia na pokolenie.
Czy można zasiedzieć część działki przy ogrodzeniu?
Jednym z najczęstszych przykładów zasiedzenia części działki jest spór o pas gruntu przy ogrodzeniu. Jeżeli płot od wielu lat nie pokrywa się z granicą prawną, może się okazać, że część jednej działki znajduje się faktycznie po stronie sąsiada. Sam płot nie oznacza jeszcze zasiedzenia, ale może być ważnym dowodem pokazującym zakres faktycznego władania nieruchomością.
Sąd będzie badał, czy osoba korzystająca z pasa gruntu za ogrodzeniem rzeczywiście zachowywała się jak właściciel. Znaczenie może mieć to, czy utrzymywała ten teren, kosiła trawę, sadziła drzewa, urządziła ogród, wykonywała prace porządkowe, remontowała ogrodzenie, postawiła na tym fragmencie budynek, wiatę, garaż albo inne urządzenia. Ważne jest również to, czy właściciel formalny miał dostęp do tego fragmentu i czy przez lata podejmował jakiekolwiek działania zmierzające do odzyskania gruntu.
Jeżeli ogrodzenie zostało ustawione za zgodą właściciela, tymczasowo albo wyłącznie z powodów praktycznych, sytuacja może wyglądać inaczej. Korzystanie z gruntu za czyjąś zgodą nie zawsze prowadzi do zasiedzenia, ponieważ może nie mieć charakteru posiadania samoistnego. W sprawie o zasiedzenie części działki kluczowe jest więc nie tylko to, gdzie stoi ogrodzenie, ale przede wszystkim to, jaki był charakter korzystania z gruntu.
Posiadanie samoistne jako warunek zasiedzenia części działki
Najważniejszą przesłanką zasiedzenia jest posiadanie samoistne. Oznacza ono faktyczne władanie nieruchomością tak, jak robi to właściciel. Osoba powołująca się na zasiedzenie musi wykazać, że przez wymagany okres traktowała dany fragment działki jako własny, decydowała o nim, korzystała z niego dla siebie i nie uznawała uprawnień innej osoby jako właściciela.
W praktyce posiadanie samoistne części działki może przejawiać się w ogrodzeniu terenu, wyłączeniu innych osób z korzystania, utrzymywaniu fragmentu gruntu, sadzeniu roślin, wznoszeniu obiektów, ponoszeniu nakładów, korzystaniu z gruntu w sposób ciągły i widoczny dla otoczenia. Nie chodzi jednak wyłącznie o fizyczne użytkowanie. Istotne jest również nastawienie posiadacza i sposób, w jaki manifestował on swoje władztwo wobec innych osób.
Nie będzie co do zasady posiadaniem samoistnym korzystanie z części działki jako najemca, dzierżawca, użytkownik, osoba korzystająca z grzeczności, członek rodziny dopuszczony do wspólnego korzystania albo sąsiad, któremu właściciel pozwolił tymczasowo używać określonego fragmentu. Taka osoba może faktycznie korzystać z gruntu przez wiele lat, ale jeżeli uznaje, że właścicielem jest ktoś inny, jej posiadanie może mieć charakter zależny, a nie samoistny.
W sprawach dotyczących części działki jest to szczególnie istotne. Samo koszenie trawy, uprawianie warzywnika, przechodzenie przez cudzy grunt albo parkowanie samochodu na fragmencie nieruchomości nie zawsze wystarczy do zasiedzenia. Konieczne jest wykazanie, że korzystanie miało charakter właścicielski.
Czy część działki musi być wyraźnie oddzielona?
W wielu sprawach zasiedzenie części działki jest łatwiejsze do wykazania, jeżeli sporny fragment był przez lata wyraźnie oddzielony od reszty nieruchomości. Może chodzić o ogrodzenie, mur, żywopłot, rów, drogę, budynek, trwałe nasadzenia albo inny element w terenie, który pokazywał, że dana część jest faktycznie używana jako odrębny obszar.
Nie zawsze jednak musi istnieć płot. Zasiedzenie może dotyczyć również części działki, która była w inny sposób jednoznacznie wykorzystywana i rozpoznawalna. Przykładowo może to być fragment gruntu zajęty pod utwardzony podjazd, droga dojazdowa, część gospodarstwa, plac, składowisko, sad albo pas ziemi stale uprawiany przez określoną osobę. Ważne jest, aby można było ustalić, jaki dokładnie obszar był objęty posiadaniem.
Jeżeli zakres korzystania zmieniał się, granice były płynne, a sporny fragment nie był możliwy do jednoznacznego wyodrębnienia, sprawa może być trudniejsza. Sąd musi bowiem stwierdzić zasiedzenie konkretnej części nieruchomości, a nie ogólnie rozumianego prawa do korzystania z jakiegoś nieoznaczonego obszaru.
Dobra i zła wiara przy zasiedzeniu fragmentu nieruchomości
Przy zasiedzeniu części działki, podobnie jak przy zasiedzeniu całej nieruchomości, znaczenie ma dobra albo zła wiara posiadacza. Dobra wiara występuje wtedy, gdy osoba obejmująca nieruchomość w posiadanie pozostaje w usprawiedliwionym przekonaniu, że przysługuje jej prawo własności. Przy dobrej wierze termin zasiedzenia jest krótszy i wynosi 20 lat.
W praktyce sprawy o zasiedzenie części działki często dotyczą złej wiary, zwłaszcza gdy posiadacz wiedział albo powinien był wiedzieć, że korzysta z gruntu należącego formalnie do innej osoby. Może tak być na przykład wtedy, gdy dokumenty, mapy, umowa sprzedaży, przebieg granic albo wcześniejsze rozmowy wskazywały, że sporny fragment nie jest częścią jego działki. W złej wierze zasiedzenie również jest możliwe, ale wymaga upływu 30 lat.
Warto podkreślić, że zła wiara nie przekreśla możliwości zasiedzenia. Nie oznacza więc, że skoro ktoś wiedział o niejasnym stanie prawnym, to nigdy nie może zasiedzieć gruntu. Oznacza natomiast, że musi wykazać dłuższy okres posiadania samoistnego.
Czy można doliczyć czas posiadania poprzedniego właściciela?
W wielu sprawach obecny posiadacz korzysta z nieruchomości krócej niż 20 lub 30 lat, ale wcześniej w taki sam sposób korzystali z niej jego rodzice, dziadkowie, poprzedni właściciele albo osoby, od których nabył nieruchomość. W takich przypadkach może pojawić się możliwość doliczenia czasu posiadania poprzednika.
Doliczenie posiadania ma duże znaczenie zwłaszcza przy starych ogrodzeniach, rodzinnych nieruchomościach i działkach, które od lat funkcjonowały w określonym układzie faktycznym. Przykładowo obecny właściciel kupił działkę 12 lat temu, ale poprzedni właściciel przez wcześniejsze 25 lat korzystał z tego samego fragmentu sąsiedniego gruntu jak z własnego ogrodu. W takiej sytuacji można analizować, czy łączny okres posiadania pozwala na powołanie się na zasiedzenie.
Nie oznacza to jednak, że doliczenie czasu poprzednika następuje automatycznie w każdej sprawie. Trzeba wykazać, że poprzednik również był posiadaczem samoistnym określonego fragmentu, że zakres posiadania był taki sam albo możliwy do ustalenia oraz że doszło do przeniesienia posiadania. To kolejny powód, dla którego w sprawach o zasiedzenie części działki tak ważna jest historia nieruchomości i zeznania osób pamiętających dawny sposób korzystania z gruntu.
Jak dokładnie trzeba oznaczyć część działki do zasiedzenia?
Jednym z najważniejszych elementów sprawy o zasiedzenie części działki jest precyzyjne oznaczenie przedmiotu zasiedzenia. Sąd musi wiedzieć, jakiego fragmentu nieruchomości dotyczy wniosek. Nie wystarczy napisać, że chodzi o „część działki za płotem”, „fragment ogrodu” albo „teren używany od lat”.
W praktyce konieczne może być przygotowanie mapy, wskazanie powierzchni spornego fragmentu, opisanie jego granic oraz wykazanie, jak ten fragment odnosi się do istniejących działek ewidencyjnych. Często niezbędny jest udział geodety, który oznaczy teren i przygotuje dokumentację pomocną dla sądu. W toku postępowania sąd może również dopuścić dowód z opinii biegłego geodety.
Precyzyjne oznaczenie ma znaczenie nie tylko dla samego postępowania sądowego, ale także dla późniejszego ujawnienia prawa w księdze wieczystej i ewidencji gruntów. Jeżeli sąd stwierdzi zasiedzenie części działki, konieczne może być odpowiednie wydzielenie tej części i uporządkowanie dokumentacji geodezyjno-prawnej.
Jakie dowody są potrzebne w sprawie o zasiedzenie części działki?
Sprawa o zasiedzenie części działki wymaga starannego przygotowania dowodów. Osoba powołująca się na zasiedzenie musi wykazać nie tylko upływ czasu, ale także samoistny charakter posiadania oraz konkretny zakres gruntu objętego posiadaniem.
Znaczenie mogą mieć stare zdjęcia, mapy, dokumenty geodezyjne, wypisy i wyrysy z ewidencji gruntów, akty notarialne, dokumenty z księgi wieczystej, decyzje administracyjne, dokumenty dotyczące budowy ogrodzenia lub budynków, rachunki za remonty, dokumenty podatkowe, zdjęcia lotnicze, korespondencja z sąsiadem, wezwania, protokoły, a także zeznania świadków.
Bardzo istotne są osoby, które pamiętają dawny sposób korzystania z gruntu. Mogą to być sąsiedzi, poprzedni właściciele, członkowie rodziny, pracownicy wykonujący ogrodzenie, geodeci albo osoby mieszkające w okolicy od wielu lat. Ich zeznania mogą pomóc ustalić, od kiedy dany fragment był używany, czy granica korzystania była stała, kto wykonywał prace na gruncie i czy właściciel formalny sprzeciwiał się takiemu korzystaniu.
Właściciel, który broni się przed zasiedzeniem części działki, również powinien gromadzić dowody. Może wykazywać, że druga strona korzystała z gruntu za zgodą, że korzystanie nie miało charakteru samoistnego, że nie było ciągłe, że właściciel podejmował czynności przerywające bieg zasiedzenia albo że zakres rzekomo zasiedzianej części jest niejasny.
Zasiedzenie części działki a podział nieruchomości
Stwierdzenie zasiedzenia części działki może wiązać się z koniecznością geodezyjnego wydzielenia tego fragmentu. Jeżeli sąd uzna, że doszło do zasiedzenia określonej części nieruchomości, trzeba następnie uporządkować stan prawny i ewidencyjny. Może to obejmować sporządzenie odpowiedniej mapy, ujawnienie zmian w ewidencji gruntów i budynków oraz dokonanie wpisów w księdze wieczystej.
Nie oznacza to jednak, że przed złożeniem wniosku zawsze musi istnieć już odrębna działka ewidencyjna. Często właśnie postępowanie sądowe i opinia geodety prowadzą do precyzyjnego określenia fragmentu, którego dotyczy zasiedzenie. Ważne jest jednak, aby od początku można było racjonalnie wskazać obszar objęty żądaniem.
Przy zasiedzeniu części działki pojawiają się również pytania praktyczne: czy po zasiedzeniu działka będzie miała dostęp do drogi, czy wydzielony fragment spełnia wymogi geodezyjne, jak wpłynie to na sąsiednie nieruchomości, czy nie powstaną problemy z zabudową, służebnością albo korzystaniem z pozostałej części gruntu. Dlatego sprawy tego typu wymagają spojrzenia nie tylko prawnego, ale również geodezyjnego i praktycznego.
Czy można zasiedzieć część działki należącej do rodziny?
Sprawy rodzinne należą do najtrudniejszych. Przez wiele lat członkowie rodziny często korzystają z nieruchomości bez formalnego podziału. Jedna osoba mieszka w domu, druga korzysta z ogrodu, ktoś inny używa budynku gospodarczego albo części siedliska. Po śmierci rodziców, przy dziale spadku albo sprzedaży nieruchomości pojawia się pytanie, czy wieloletnie korzystanie z określonej części działki może prowadzić do zasiedzenia.
W takich sprawach sąd bardzo dokładnie bada charakter korzystania. Samo to, że ktoś mieszkał na nieruchomości rodzinnej albo korzystał z jej części, nie zawsze oznacza posiadanie samoistne. Często jest to korzystanie wynikające z relacji rodzinnych, zgody właściciela albo współposiadania. Aby mówić o zasiedzeniu, trzeba wykazać, że dana osoba zaczęła władać określonym fragmentem wyłącznie dla siebie, jak właściciel, w sposób widoczny również dla pozostałych uprawnionych.
Może to być trudne, ale nie jest niemożliwe. Znaczenie będą miały konkretne okoliczności: kto podejmował decyzje dotyczące gruntu, kto ponosił nakłady, czy inni członkowie rodziny byli wyłączeni z korzystania, czy dochodziło do sprzeciwów, czy zawierano jakiekolwiek porozumienia, jak przebiegało dziedziczenie oraz czy sposób korzystania był utrwalony przez odpowiednio długi czas.
Czy można zasiedzieć część działki sąsiada używaną jako droga?
W praktyce część działki bywa używana jako dojazd, przejazd albo dojście. W takich sytuacjach trzeba odróżnić zasiedzenie własności części działki od zasiedzenia służebności. Jeżeli ktoś przez wiele lat przejeżdża przez cudzą działkę, nie zawsze oznacza to, że zasiedział własność fragmentu gruntu. Częściej może pojawić się kwestia służebności gruntowej, czyli prawa przejazdu lub przechodu.
Zasiedzenie własności części działki wymaga władania jak właściciel, a nie tylko korzystania z drogi. Jeżeli dana osoba jedynie przejeżdża przez cudzy teren, a właściciel nadal zachowuje władztwo nad gruntem, trudno mówić o zasiedzeniu własności. Inaczej może być, gdy ktoś faktycznie wydzielił fragment, utwardził go, ogrodził, wyłączył właściciela z korzystania i traktował teren jako własny.
Dlatego przy drogach dojazdowych zawsze trzeba precyzyjnie ustalić, czego dotyczy sprawa: własności gruntu czy prawa korzystania z cudzego gruntu. To rozróżnienie ma bardzo duże znaczenie dla sposobu prowadzenia postępowania i rodzaju dowodów.
Co zrobić, gdy ktoś twierdzi, że zasiedział część naszej działki?
Jeżeli sąsiad, członek rodziny albo inna osoba twierdzi, że zasiedziała część działki, nie warto ograniczać się do ustnych rozmów i emocjonalnych sporów. Pierwszym krokiem powinno być ustalenie stanu prawnego oraz geodezyjnego nieruchomości. Należy sprawdzić księgę wieczystą, dokumenty nabycia, ewidencję gruntów, mapy, historię ogrodzenia i faktyczny sposób korzystania z terenu.
Następnie trzeba ocenić, czy druga strona rzeczywiście mogła być posiadaczem samoistnym. Właściciel może bronić się, wskazując, że korzystanie było zależne, za zgodą, rodzinne, sąsiedzkie, okresowe albo nie obejmowało wyłącznego władania gruntem. Może również wykazywać, że nie upłynął wymagany termin albo że bieg zasiedzenia został przerwany przez czynności właściciela.
W praktyce warto szybko zabezpieczyć dowody: zdjęcia, dokumenty, mapy, korespondencję, zeznania świadków oraz informacje od geodety. Im później właściciel zaczyna działać, tym trudniej odtworzyć historię korzystania z gruntu, zwłaszcza gdy część świadków już nie żyje, dokumenty zaginęły, a ogrodzenia lub zabudowania zostały zmienione.
Co zrobić, jeśli chcemy zasiedzieć część działki?
Osoba, która uważa, że spełnia przesłanki zasiedzenia części działki, powinna najpierw dokładnie przeanalizować, czy jej posiadanie rzeczywiście miało charakter samoistny. Nie wystarczy przekonanie, że „korzystam od lat”. Trzeba odpowiedzieć na pytania: od kiedy korzystam z tego fragmentu, czy korzystam z niego jak właściciel, czy ktoś inny miał do niego dostęp, czy właściciel formalny wyrażał zgodę, czy były spory, czy mogę doliczyć posiadanie poprzednika, czy potrafię precyzyjnie wskazać granice tego fragmentu.
Konieczne będzie zgromadzenie dowodów i przygotowanie wniosku do sądu. Wniosek powinien wskazywać uczestników postępowania, opisywać nieruchomość, określać sporną część działki, wskazywać datę nabycia własności przez zasiedzenie oraz przedstawiać dowody na posiadanie samoistne przez wymagany okres.
W sprawach dotyczących fragmentów działek szczególnie ważna jest współpraca z geodetą i prawnikiem. Geodeta pomaga oznaczyć teren, a prawnik ocenia, czy zebrane dowody rzeczywiście mogą wykazać zasiedzenie. Dobre przygotowanie sprawy ma ogromne znaczenie, ponieważ sąd nie stwierdzi zasiedzenia wyłącznie na podstawie ogólnych twierdzeń.
Zasiedzenie części działki w Krakowie i w Małopolsce – kiedy warto skonsultować sprawę?
Sprawy o zasiedzenie części działki często dotyczą wieloletnich relacji sąsiedzkich i rodzinnych. Bywają emocjonalne, ponieważ jedna strona uważa, że korzysta z gruntu od zawsze, a druga dowiaduje się, że może utracić część swojej nieruchomości. W takich sytuacjach ważna jest szybka, spokojna i rzeczowa analiza prawna.
Warto skonsultować sprawę z prawnikiem, gdy geodeta wykazał niezgodność granic, sąsiad korzysta z fragmentu działki, płot stoi w innym miejscu niż granica prawna, planowana jest sprzedaż lub budowa, doszło do sporu rodzinnego o część nieruchomości, pojawił się wniosek o zasiedzenie albo właściciel chce zabezpieczyć swoje prawa przed upływem czasu.
Kancelaria prawna prowadząca sprawy o zasiedzenie nieruchomości i służebności może pomóc ocenić szanse powodzenia wniosku, przygotować strategię obrony, zgromadzić dowody, przeanalizować dokumenty geodezyjne, ustalić właściwy tryb postępowania i reprezentować stronę przed sądem. W sprawach z Krakowa, okolicznych miejscowości i całego województwa małopolskiego szczególne znaczenie ma połączenie wiedzy prawnej z praktyczną oceną dokumentów, map i sposobu faktycznego korzystania z gruntu.
Zasiedzenie części działki jest możliwe, ale wymaga dokładnego wykazania przesłanek. Nie wystarczy stary płot, przyzwyczajenie sąsiadów ani przekonanie, że dany fragment „od zawsze” był używany przez jedną osobę. Decydujące znaczenie ma posiadanie samoistne, upływ czasu, ciągłość korzystania, charakter władania oraz precyzyjne oznaczenie fragmentu, którego dotyczy sprawa.
FAQ: Zasiedzenie części działki w Krakowie i w Małopolsce
Czy można zasiedzieć tylko fragment działki?
Tak, co do zasady możliwe jest zasiedzenie części działki, na przykład pasa gruntu przy ogrodzeniu, części ogrodu, fragmentu podjazdu albo terenu zajętego pod budynek gospodarczy. Trzeba jednak dokładnie oznaczyć ten fragment i wykazać wszystkie przesłanki zasiedzenia.
Czy sam fakt korzystania z części działki przez wiele lat wystarczy do zasiedzenia?
Nie. Samo korzystanie z gruntu nie wystarczy. Konieczne jest posiadanie samoistne, czyli korzystanie z danego fragmentu tak, jak robi to właściciel, przez wymagany ustawowo czas.
Ile lat trzeba korzystać z części działki, żeby ją zasiedzieć?
Zasadniczo zasiedzenie nieruchomości wymaga 20 lat posiadania samoistnego w dobrej wierze albo 30 lat w złej wierze. W sprawach dotyczących cudzej części działki bardzo często analizowany jest dłuższy, trzydziestoletni okres.
Czy można zasiedzieć część działki przy ogrodzeniu?
Tak, jest to możliwe, jeżeli ogrodzenie przez wiele lat obejmowało fragment cudzej nieruchomości, a osoba korzystająca z tego fragmentu władała nim jak właściciel. Samo istnienie ogrodzenia nie przesądza jednak o zasiedzeniu.
Czy do sprawy o zasiedzenie części działki potrzebny jest geodeta?
W praktyce bardzo często tak. Sporny fragment musi być dokładnie oznaczony, a sąd powinien wiedzieć, jaką część nieruchomości miałoby objąć zasiedzenie. Dlatego w takich sprawach często pojawia się dokumentacja geodezyjna i opinia biegłego geodety.

