„Nie chcę, żeby twoja partnerka widywała moje dziecko” – czy matka może stawiać takie warunki?

Po rozwodzie lub rozstaniu ojciec układa sobie życie na nowo. Po pewnym czasie pojawia się partnerka. Początkowo dziecko spotyka ją przypadkowo, później wspólnie idą na spacer, jedzą obiad albo wyjeżdżają na weekend.

Matka reaguje: „Nie zgadzam się, żeby ona miała kontakt z moim dzieckiem”.

Czasami stawia warunek: „Możesz zabierać syna, ale tylko wtedy, gdy twojej partnerki nie będzie”.

Czy rzeczywiście może jednostronnie narzucić taką zasadę?

Co do zasady nie.

Jeżeli kontakty ojca z dzieckiem odbywają się poza miejscem zamieszkania matki i orzeczenie sądu nie zawiera szczególnych ograniczeń, drugi rodzic nie otrzymuje automatycznie prawa do decydowania o każdej osobie, z którą dziecko zetknie się podczas pobytu u ojca.

Oczywiście sytuacja zmienia się, gdy obecność konkretnej osoby rzeczywiście zagraża dobru dziecka.

Kontakty są relacją ojca z dzieckiem

Kodeks rodzinny i opiekuńczy stanowi, że kontakty obejmują między innymi przebywanie z dzieckiem, spotkania i zabieranie go poza miejsce stałego pobytu. Jeżeli wymaga tego dobro dziecka, sąd może ograniczyć sposób kontaktów, np. nakazać spotkania w obecności określonej osoby albo zakazać zabierania dziecka poza miejsce zamieszkania.

Wynika z tego ważna praktyczna zasada.

Matka może mieć obawy i może przedstawić je ojcu.

Nie powinna jednak samodzielnie zmieniać orzeczenia sądu w ten sposób:

„Sąd pozwolił ci zabierać dziecko, ale ja dodaję warunek, że twoja partnerka nie może wtedy być obecna”.

Jeżeli uważa, że obecność partnerki rzeczywiście zagraża dziecku, może domagać się odpowiedniej zmiany sposobu kontaktów.

„Nie lubię jej” to za mało

Sama niechęć pomiędzy dorosłymi nie jest wystarczającym argumentem.

Nie wystarczy, że:

  • partnerka była wcześniej kochanką męża;
  • matka czuje do niej żal;
  • nowy związek rozpoczął się szybko;
  • partnerka jest młodsza;
  • rodzice mają zupełnie inne style życia;
  • matka nie chce jej spotykać.

Sąd rodzinny nie rozstrzyga, kto kogo lubi.

Najważniejsze jest dobro dziecka.

 

Kiedy obawy mogą być uzasadnione?

Inaczej wygląda sytuacja, gdy istnieją konkretne informacje, że partnerka:

  • stosuje wobec dziecka przemoc;
  • poniża je;
  • jest pod wpływem alkoholu lub narkotyków podczas opieki;
  • zachowuje się seksualnie nieodpowiednio;
  • pozostawia małe dziecko bez opieki;
  • nakłania je do zachowań niebezpiecznych;
  • cierpi na problemy powodujące realne zagrożenie, których nie kontroluje;
  • próbuje całkowicie zastępować matkę;
  • regularnie oczernia matkę przy dziecku;
  • angażuje dziecko w konflikt rodziców.

Wtedy nie chodzi już o zazdrość czy niechęć do nowego związku.

Chodzi o rzeczywiste bezpieczeństwo dziecka.

Nowa partnerka nie otrzymuje władzy rodzicielskiej

To, że partnerka mieszka z ojcem, nie oznacza, że staje się rodzicem dziecka.

Nie może samodzielnie podejmować istotnych decyzji dotyczących:

  • szkoły;
  • poważnego leczenia;
  • miejsca zamieszkania;
  • wyjazdu zagranicznego;
  • innych zasadniczych spraw pozostających w zakresie władzy rodzicielskiej.

Może natomiast uczestniczyć w zwykłym życiu podczas kontaktu.

Jeżeli dziecko spędza weekend w domu ojca, nie ma nic niezwykłego w tym, że jego partnerka:

  • je z nimi obiad;
  • jedzie na spacer;
  • uczestniczy we wspólnym wyjeździe;
  • pomaga przygotować kolację.

Czy matka może żądać, aby ojciec był z dzieckiem zawsze sam?

Co do zasady nie ma ogólnego prawa do ustanowienia takiej reguły.

Rodzice w czasie sprawowania opieki funkcjonują w normalnym świecie.

Dziecko może spotykać:

  • dziadków;
  • rodzeństwo;
  • przyjaciół rodzica;
  • sąsiadów;
  • nowego partnera;
  • jego dzieci.

Jeżeli matka chciałaby, aby kontakty odbywały się wyłącznie osobiście i bez określonej osoby, a ojciec się z tym nie zgadza, przy istotnym sporze sprawę może rozstrzygnąć sąd.

To właśnie sąd może ograniczyć kontakty, gdy wymaga tego dobro dziecka.

Co jeśli partnerka była przyczyną rozpadu małżeństwa?

To jedna z najbardziej emocjonalnie trudnych sytuacji.

Matka może patrzeć na kobietę, z którą mąż ją zdradził, i uważać za niedopuszczalne, aby teraz spędzała ona czas z dzieckiem.

Z ludzkiego punktu widzenia taka reakcja jest zrozumiała.

Prawnie trzeba jednak oddzielić:

  • odpowiedzialność małżonka za rozpad małżeństwa;
  • relację dziecka z ojcem;
  • bezpieczeństwo dziecka podczas kontaktów.

Fakt, że partnerka uczestniczyła w romansie, nie przesądza sam w sobie, że stanowi zagrożenie dla małoletniego.

Może mieć znaczenie w sprawie o winę.

Nie oznacza automatycznego zakazu jej obecności podczas kontaktów.

Ojciec również powinien działać rozsądnie

To, że matka nie może po prostu zakazać kontaktu z partnerką, nie oznacza, że ojciec powinien ignorować emocje dziecka.

Błędem może być sytuacja, gdy tydzień po wyprowadzce ojciec mówi:

„To jest Kasia, teraz będziemy mieszkać razem i masz ją traktować jak rodzinę”.

Dziecko może jednocześnie:

  • przeżywać rozpad domu;
  • tęsknić za rodzicem;
  • liczyć na powrót rodziców;
  • czuć lojalność wobec matki.

Wprowadzanie nowej osoby powinno być spokojne i dostosowane do wieku dziecka.

„Masz ją nazywać mamą”

Taki komunikat jest szczególnie niebezpieczny.

Nowa partnerka nie powinna rywalizować z biologiczną matką.

Nie warto:

  • nakłaniać dziecka do używania określenia „mama”;
  • mówić, że nowa partnerka jest „lepszą mamą”;
  • sugerować, że rodzina ojca jest teraz „prawdziwą rodziną”;
  • wypytywać dziecka o życie matki za pośrednictwem partnerki;
  • angażować partnerki w korespondencję konfliktową z matką.

Takie zachowania mogą zostać wykorzystane w postępowaniu jako argument pokazujący, że ojciec nie chroni dziecka przed konfliktem dorosłych.

Czy partnerka może zostać sama z dzieckiem?

Sporadyczna pomoc nowego partnera nie jest tym samym co przekazanie mu całego kontaktu.

Jeżeli ojciec wychodzi na godzinę do sklepu, a dziecko zostaje z osobą, z którą od dawna mieszka, trudno automatycznie traktować to jako naruszenie.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy ojciec regularnie odbiera dziecko na weekend, a następnie:

  • pracuje całe dwa dni;
  • wyjeżdża;
  • pozostawia dziecko partnerce;
  • praktycznie sam nie realizuje kontaktu.

Kontakty są przecież przede wszystkim relacją ojca z dzieckiem.

Czy matka może odmówić wydania dziecka?

Jeżeli obowiązuje orzeczenie sądu i nie zawiera ono zakazu obecności partnerki, sama informacja:

„Ona będzie w domu”

nie daje automatycznie podstawy do niewydania dziecka.

Regularne blokowanie kontaktów może prowadzić do postępowania dotyczącego ich wykonywania.

Z drugiej strony, gdy pojawia się bezpośrednie zagrożenie dla dziecka, rodzic powinien przede wszystkim zadbać o jego bezpieczeństwo, a następnie możliwie szybko dążyć do sądowego uporządkowania sytuacji.

Jak reagować na wiadomość: „Nie zgadzam się na twoją partnerkę”?

Nie warto odpowiadać:

„Nie masz nic do powiedzenia, to mój czas”.

Lepsza może być spokojna odpowiedź:

„Rozumiem, że nowa sytuacja może budzić emocje. Podczas moich kontaktów będę osobiście sprawował opiekę nad córką. Moja partnerka może być obecna w domu, ale nie zastępuje żadnego z jej rodziców. Jeżeli masz konkretne obawy dotyczące bezpieczeństwa córki, napisz proszę, czego dotyczą”.

Taka komunikacja:

  • nie przyznaje drugiemu rodzicowi prawa veta;
  • nie eskaluje;
  • kieruje rozmowę na dobro dziecka.

A jeśli dziecko nie chce spotykać partnerki?

Nie należy tego ignorować.

Trzeba ustalić dlaczego.

Może chodzić o:

  • zbyt szybkie tempo;
  • przekonanie, że partnerka „zabrała tatę”;
  • presję ze strony matki;
  • konkretne niewłaściwe zachowanie partnerki;
  • zwykłą trudność adaptacyjną.

Czasami wystarczy:

  • krótsze spotkanie;
  • więcej czasu sam na sam z ojcem;
  • wyjaśnienie dziecku, że nikt nie zastępuje mamy;
  • stopniowe wprowadzanie nowej osoby.

Kiedy warto wystąpić do sądu?

Jeżeli spór prowadzi do:

  • niewydawania dziecka;
  • regularnego odwoływania spotkań;
  • prób narzucania nieprzewidzianych w orzeczeniu warunków;
  • poważnych zarzutów dotyczących partnerki;
  • eskalacji konfliktu,

warto rozważyć:

  • doprecyzowanie kontaktów;
  • zmianę wcześniejszego rozstrzygnięcia;
  • zabezpieczenie;
  • w razie rzeczywistego zagrożenia – odpowiednie ograniczenie sposobu kontaktów.

Nowa partnerka ojca a kontakty w Krakowie

W takich sprawach sąd nie powinien rozstrzygać konfliktu uczuciowego byłych partnerów.

Trzeba odpowiedzieć na konkretne pytanie:

czy obecność nowej partnerki rzeczywiście szkodzi dziecku?

Jeżeli nie, sama niechęć matki nie powinna automatycznie ograniczać relacji ojca z dzieckiem.

Jeżeli natomiast istnieją realne problemy, trzeba je opisać i udowodnić – zamiast sprowadzać sprawę do ogólnego stwierdzenia:

„Nie życzę sobie tej kobiety przy moim dziecku”.

Pomoc prawna może obejmować:

  • analizę obowiązującego orzeczenia;
  • przygotowanie odpowiedzi na próby ograniczania kontaktów;
  • zabezpieczenie kontaktów;
  • zmianę harmonogramu;
  • przedstawienie dowodów dotyczących bezpieczeństwa;
  • reprezentację przed sądem w Krakowie.

Nowa partnerka ojca nie staje się matką dziecka.

Ale była partnerka nie otrzymuje również automatycznego prawa do decydowania, z kim ojciec może przebywać podczas każdego kontaktu.

Granica przebiega tam, gdzie zaczyna się dobro i bezpieczeństwo dziecka.

Napisz komentarz

Zarządzaj plikami cookies